Plisy na wymiar

Jak udekorować okna a jednocześnie zapewnić sobie intymność w pomieszczeniu? Żaluzje, rolety, firany czy zasłony – to wszystko już było. Atrakcyjną nowością są plisy.

Plisy znane są każdej kobiecie. Przynajmniej co do idei. Nie ma bowiem chyba kobiety, która nie znałaby pojęcia plisowanej spódnicy. Przypomnijmy może jednak, o co chodzi. Otóż plisy to materiał, który złożony jest w harmonijkę. Innymi słowy kolejne zgięcia materiału mają przeciwny kierunek. Weźmy kartkę papieru – zginamy ją raz w dół, raz w górę. Powtarzając proces wiele razy i zachowując przy tym stałą odległość pomiędzy zgięciami uzyskamy symetryczną, równą harmonijkę – czyli właśnie plisę.

Jak plisy można jednak wykorzystać do dekoracji okna? Wyobraźmy sobie naszą harmonijkę raz jeszcze. Odstępy między zgięciami mogą mieć na przykład jeden lub dwa centymetry, czyli tyle ile zwykle ma wnęka w oknie zawierająca szybę. Plisę układa się zgięciami poziomo – tak, by harmonijka mogła się rozciągać w górę i w dół, czyli w kierunku pionowym. Na bocznych brzegach plis mocuje się napięte sznurki. Przechodzą one przez krawędzie plis tak, że plisa może się po nich przesuwać w górę i w dół. Dodatkowo stanowią one umocowanie plis.

W tym momencie można już przy pomocy plis regulować prześwit okna. Rozciągnięta harmonijka zakrywa całe okno. Jeżeli ściągniemy plisę z góry, to odsłonimy górną część okna. A jeśli z dołu, to dolną. I tu właśnie leży pies pogrzebany, czyli całe piękno plis. Otóż można dowolnie ustalić przestrzeń okna, która będzie odsłonięta. Jest to wyraźna różnica względem chociażby rolet, które można podciągać tylko do góry. Dzięki temu plisy pozwalają na przykład na zasłonięcie dolnej części okna a jednoczesne odsłonięcie drugiej. Dlaczego jednak jest to atrakcyjna dekoracja okna? Wiemy już, że jest praktyczna. Piękno plis tkwi chyba bowiem w ich oryginalności. Podobnie jak spódnice plisowane przyciągają oko, tak jest też z plisami na oknie – ciężko jest przejść obok nich obojętnie nie zastanawiając się, co też skrywają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *